"Tajemnica starszej pani" Wioleta Detyniecka, Aneta Szczypczyk [Kroniki Wielkiej Puszczy Tom 1]

Lasy mają swoje sekrety. W ich ciemnych zakamarkach można wiele ukryć, a – trochę zmieniając popularne powiedzenie – to co się dzieje w lesie, zostaje w lesie. Rózia wraz z rodzicami przeprowadza się w okolice Wielkiej Puszczy. Jej mama, archeolożka, ma badać ślady pradawnej cywilizacji niegdyś zamieszkującej te tereny. Ależ to ekscytująco brzmi. Na miejscu Rózia przekona się do jak niezwykłego miejsca trafiła.

Tom pierwszy cyklu „Kroniki Wielkiej puszczy” zatytułowany jest „Tajemnica starszej pani”. Owa pani to sąsiadka Rózi. Niby zwyczajna staruszka, ale w nocy wychodzi na podejrzane spacery do lasu i słucha głośnej muzyki. Dziewczynka nie może spać z ciekawości, co staruszka robi sama w lesie.

Można powiedzieć, że jest to prolog do właściwych „Kronik...” i to prolog napisany (i narysowany) zgrabnie i z pomysłem. Wioleta Detyniecka i Aneta Szczypczyk zapraszają nas do tajemniczego miejsca, co czujemy od momentu wkroczenia Rózi i jej rodziny do nowego domu. Zwierzęta, które ich tam witają... Nie, nic nie powiem. Sami musicie to zobaczyć. Ja nie mogłam się pozbierać po poznaniu kozy Pyrosławy. Głowna bohaterka chętnie zwiedza okolicę, dzięki czemu i my możemy się trochę rozejrzeć i wyrobić sobie opinię o tym miejscu.

Wypada jeszcze wspomnieć o wątku tajemniczej sąsiadki. To jest kolejny element, który pozwala nam poznać charakter miejsca akcji, a przy tym jest wyjątkowo zajmujący. Jaki sekret skrywa ta kobieta? Dlaczego ma tak osobliwe zwyczaje? Ten wątek jest tak napisany, że – w połączeniu z niezwykłością Wielkiej Puszczy – powoduje, iż trudno odłożyć ten komiks, póki nie pozna się szczegółów.

Czuję w kościach, że to wyjątkowo obiecujący cykl komiksów. To czego dowiedzieliśmy się z pierwszego tomu to zaledwie ułamek sekretów tytułowego miejsca, ale wspaniale oddaje jego charakter. Bardzo dobre zagranie, które pozwala wyrobić sobie czytelnikowi zdanie, czy to są jego klimaty. Podjąć decyzję, czy chce w nią brnąć. Przy tym jest to niejako historia w historii. Co mam na myśli? Tajemnica starszej pani zostaje rozwikłana, ale jest ona zaproszeniem do dalszego eksplorowania Wielkiej Puszczy i jej tajemnic. I ja bardzo, bardzo chcę to robić.

[Egzemplarz recenzencki]

8 komentarzy:

  1. Sounds like a good, engrossing story.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w rodzinie fankę komiksów, więc na pewno przekażę jej Twoją polecajkę kochana.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy wydaje się ten komiks 🙂

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna propozycja dla małej czarodziejki oraz amatorki przygód i rozwiązywania zagadek! 😉
    Udanego weekendu Joasiu! 🤗

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawie się zapowiada, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jestem fanką komiksów, ale na pewno są tacy wśród czytelników, którzy będą zachwyceniu tą książką :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Asia Czytasia , Blogger