"Droga na Księżyc. Apollo 11 i marzenia o lotach kosmicznych" Jonathan Fetter-Vorm
„To jest mały krok dla człowieka, ale wielki krok dla ludzkości” - powiedział Neil Armstrong, który zapisał się w historii jako pierwszy człowiek na Księżycu. Zaznaczyć trzeba, że ten „krok” to nie było jakieś hop-siup, że ludzie długo się do niego przygotowywali. Jak te przygotowania wyglądały? Mogłam to prześledzić w komiksie „Droga na Księżyc. Apollo 11 i marzenia o lotach kosmicznych” Jonathana Fetter-Vorma. Od starożytnych obserwatorów nieba, poprzez nowożytne odkrycia i zimnowojenną zawieruchę aż do symbolicznego kroku, jaki postawił Niel Armstrong na Księżycu.
Nie pamiętam, kiedy z taką przyjemnością przeczytałam książkę z dziedziny astronomii. Zawsze mam ten problem, że pewne zagadnienie mnie zainteresuje, ale nie do końca potrafię zrozumieć jego specyfikę. Natomiast koncept jaki obrał Fetter-Vorm jest wyjątkowo przystępny. Z jednej strony obserwujemy sam proces lądowania, księżycowy spacer, a także powrót astronautów na Ziemię. A to przetkane jest właśnie „drogą”, czyli innymi wydarzeniami, odkryciami, okolicznościami, które doprowadziły, że to było w ogóle możliwe. Autor pokazuje, jak ważna była tu ludzka ciekawość, ale też kontekst polityczny, czyli tzw. „zimna wojna”. Rywalizacja między mocarstwami, która napędzała to, aby wykorzystać wiedzę w praktyce. Ale są to też okoliczności, które sprawiły, że ten lot obrósł w wiele kontrowersji, co autor publikacji też akcentuje.
„Droga na Księżyc” to fantastyczne wykorzystanie komiksu na gruncie literatury popularnonaukowej. W żadnej innej formule nie dałoby się opisać tego tematu jako ekscytującej przygody. A tu właściwe każdy rozdział tak się czyta. Czy Fetter-Vorm pisze o obozach pracy czy przybliża postać Keplera, jest to wyjątkowo angażujące. Do tego zauważyć należy, jak autor sprytnie wykorzystał kolory, aby zaznaczyć kolejne rozdziały. Dzięki temu każdy ma niepowtarzany klimat, każdemu oddajemy się bez reszty.
Obcowanie z takimi publikacjami to sama przyjemność. Należy docenić jak Fetter-Vorm całościowo pokazał przedsięwzięcie jakim było lądowanie na Księżycu. Po trochu są tu ujęte różne aspekty związane w tym przedsięwzięciem: naukowy, technologiczny, historyczny, polityczny i społeczny. Takie opracowanie tematu pokazuje jak długa była to droga, a ujęcie go w komiksowe okienka nadaje mu jakiegoś przygodowego charakteru. Jestem zachwycona.
[Współpraca]





















